Wpisy

„Szukacie księcia z bajki, a same nie macie nic ciekawego do zaoferowania” ( Radek41 )

acha, twoim zdaniem mam zakładać konta na portalach randkowych lub szlajać się po barach, bo „może coś się wyrwie”?

@Stereotypowa-Blondynka: Nie napisałem tego, ale tak, to są jedne z opcji. Chcesz coś znaleźć to szukasz, a jak nie chcesz to nie wiem po co się tu wypowiadasz i podkreślasz jaka to sama jesteś i inna niż te panie szukające księcia z artykułu. Raczej potwierdzasz, że jesteś jedną z nich.

Zresztą na portalach randkowych typ kobiety jak Ty też siedzi, owszem, ale jak się pyta co tam robi to „siedzę z nudów”.

Bo przecież ona się nie przyzna, że szuka, gdzie tam, ją trzeba szukać i sobie zasłużyć by odpisała i nie uznałą, czy to za maminsynka, czy alvaro. No zawsze źle… a sama od siebie niewiele, by coś polepszyć.

Swoją drogą, jeśli zastanowić się co mogę „dać od siebie” partnerowi- zakładam że chodzi ci pewnie o ciepłe obiady, wyprasowaną koszulę, czyste mieszkanie- nie mylę się?

Mylisz się, bo nie znasz potrzeb mężczyzn, ba w ogóle Cię one nie obchodzą.

Spytam jeszcze raz – ile możesz zrobić, by ten wymarzony mężczyzna Cię chciał? Ile dla niego poświęcić? Jak uczynisz jego świat lepszym?

Będziecie dzielić pasje, których nie wymieniłaś i jakbyś je miała to na pewno poznałabyś mężczyznę tam, gdzie te pasje się uprawia? Pomyśl. Wartościowe pasje = wartościowi mężczyźni w otoczeniu.

Może ciut inicjatywy? Może określenie wartości?